Potrafisz śmiać się z samego siebie?

Ilekroć chciałeś/łaś coś zrobić, jednak Twoja odwaga odmówiła współpracy?
Jak często zdarza się, że jesteś na tyle nieśmiały/śmiała i po prostu czegoś nie zrobisz w obawie o późniejszym szydzeniu z Ciebie?
Przyznaj się, za pewne w Twoim życiu było mnóstwo takich chwil. W moim jeszcze więcej, ponieważ należę do osób strasznie nieśmiałych, które mają obawę czasem zapytać o coś w sklepie. Pewnie w tej chwili prychniesz i powiesz pod nosem "ciamajda, nawet rozmawiać z ludźmi nie umie".
Teraz wyobraź sobie sytuacje, wchodzisz do sklepu z potrzebą kupienia wafli ryżowych, stoisz w kolejce do kasy, ponieważ to jeden z tych małym sklepików, ala delikatesy, gdzie pani większość rzeczy ma za ladą. Rzecz, którą chcesz kupić akurat nie stoi za ladą, jednak jest na bardzo wysokiej półce, więc czekasz w kolejce. Dochodzi Twoja kolej, pani pyta co podać, a Ty... zupełnie zapominasz jak nazywa się ta rzecz, którą chciałaś kupić. Za Tobą następne 10 osób nerwowo postukuje butami, bądź niecierpliwie odchrząkuje. A Ty? A Ty stoisz jakby Ci głos odjęło i próbujesz sobie przypomnieć cały czas popędzając swój mózg jak to do licha się nazywało. No, więc lekko zażenowana słysząc już z kolejki "co tak długo?", mówisz: "To niech będzie lizak i paczka gum"
Na co na szczęście Twoja babcia z drugiego końca sklepu krzyczy "a myślałam, że przyszłyśmy po wafle ryżowe."
 Dzięki babciu uratowałaś mi życie, właściwie niejednokrotnie.
No gorzej jest, gdy jest się samemu w sklepie, wtedy wychodzi się z lizakiem, paczką gum i ochotą zjedzenia tych waflów ryżowych.... 


Teraz wyobraź sobie, że to akurat zdarzyło się w Polsce, więc co muszę przeżywać mieszkając w Danii... choć w sumie to właśnie te prawie 3 lata za granicą zrobiły ze mnie bardziej odważną, dlatego też dzisiaj pisze dla Was ten post.
Ponieważ co można zrobić, jeśli jednak się jest zmuszonym gadać z ludźmi i to w innym języku. Trzeba się po prostu odważyć, w moim przypadku, i mówić po duńsku i rozmawiać z ludźmi, których na samym początku nie rozumiałam, albo zdarzało się, że oni mnie nie mogli i znowu zażenowanie. To ja źle mówię, czy on/ona po prostu nie zna tych słów, których użyłam?
I w tej nieprzyjemnej ciszy, który nastawał pomiędzy nami, mój mózg znowu się załączał: "używałam już tych słów i wypowiadałam je tak samo przy nauczycielce duńskiego, ona mnie zrozumiała, czyli wszystko jasne... moja koleżanka/kolega po prostu nie rozumie" 
Ok, zażenowanie minęło.

W sumie cieszę się, że ten wyjazd jednak czegoś mnie nauczył i nadal uczy. Teraz potrafię na prawdę śmiać się z siebie. Jeśli jakiegoś słowa z nerwów zapomnę, po prostu tłumaczę o co mi chodzi, albo dla śmiechu wymyślam słowo które ładnie opisuje daną rzecz, albo czynność, dzięki temu ludzie z mojego otoczenia choć trochę się pośmieją (w sumie ze mnie), a ja wraz z nimi.
Zaś jeśli wydarzy mi się jakiś nieprzemyślany błąd, który staje się pośmiewiskiem, staram się zrobić z niego jeszcze większy ubaw (bądź mój chłopak mi w tym pomaga, co możecie zobaczyć na ostatnim zdjęciu :p ) i dzisiaj podzielę się z Tobą dwoma z nich. Może Cie też trochę rozśmieszą :) 


A Ty potrafisz śmieć się z samej/ego siebie? :)
Jak radzisz sobie z nieśmiałością? :)


31 komentarzy:

  1. hahaha aż mi się przypomniało co ja zrobiłam ;p siara.. poszłam z siostrą do biedronki i wziełam zakupy stanełam w kolejce i nie spojrzałam do tyłu ( myślałam , że siostra stoi za mną ) i nie odwracając się pokazwywałam zakupy i mówiłam " płacisz za to i za to " co się kazało siostry nie było tylko jakaś Pani haha jak ja się wtedy śmiałam sama z siebie .;)
    Trzeba mieć dystans do siebie ! <3
    http://twinstyl.blogspot.com/2016/01/instagramowo_10.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj,a mogło się udać i a nuż by zapłaciła ? :D Dokładnie, trzeba mieć dystans :)

      Usuń
  2. Zawsze chciałam wyjechac za granicę, w sumie to nie myślałam nad tym czy ktoś mnie zrozumie czy nie. Wiem, że trudno jest na początku się zaaklimatyzować ale i tak chętnie wyemigrowała bym chociaż na chwilę, by przekonać się jak to jest :)
    blog Przygody-Mileny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze chciałam wyjechać, by zobaczyć jak to jest, a teraz w sumie bardziej sie ciesze jadąc do Polski, niż z powrotem do Danii :) Ale jeśli marzy Ci sie, to życzę możliwości i powodzenia! :)

      Usuń
  3. Świetne zdjęcia jak i post ☺
    Zapraszam swiatwikiloff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ja również należę do osób nieśmiałych, zastanawiam się jak sama poradziłabym sobie na obczyźnie np. w Hiszpanii, pewnie dałabym radę, ale strach przed nieznanym robi swoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja także jestem mega nieśmiała, dlatego do zrobienia wielu rzeczy własnie brakuje mi odwagi i pewnie przez to czasami tracę

    http://magdawiglusz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się z tym, również niejednokrotnie coś straciłam, przez brak odwagi, jednak ważne, by o tym nie myśleć, a dać radę gdy nadarzy się następna okazja! :)

      Usuń
  6. ja tam umiem sie z sb smiac
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja potrafie się śmiać z siebie. Uważam, ze to wazna cecha :3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Humor to podstawa. Ja wmawiam sobie, że wcale to nie jest takie straszne i rzucam się na głęboką wodę. Jak się wkopię to muszę się przecież odkopać :) Polecam ten sposób.
    http://takpoprostuzyc.blogspot.com/2016/01/rozum-czy-serce-inteligencja-emocjonalna.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Na początku w ogóle nie radziłam sobie z nieśmiałością, ale z biegiem czasu się to zmieniło i teraz już tak bardzo nie zwracam uwagi na innych i robię to co chcę ^^
    xxpadzixx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że teraz potrafisz śmiać się z tego, grunt to pozytywne nastawianie oraz mieć do siebie dystans :)
    super, że Twoj chlopak Cię wspiera i że udało Ci się przełamać barierę językową za granicą- to już połowa sukcesu :) ja gdy czegoś nie potrafilam powiedzieć, czy wytlumaczyć, to rękami pokazywałam, gestykulowalam hehehe :P
    Ale znam wiele takich przypadków, że ludziom po prostu mowę odejmuje z nerwów- tak ich paraliżuje, że nie potrafią słowa z siebie wydusić...

    piękne zdjęcia- mega pozytywne i swobodne :)
    bardzo ladna z Ciebie dziewczyna :)

    pozdrawiam :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również często gestykuluje, zaś jak nie ma tej rzeczy w moim otoczeniu, czasem próbuje ją narysować rękoma w powietrzu :D :D haha
      Dziękuje i również pozdrawiam! :)

      Usuń
  11. Też byłam nieśmiała i to bardzo ale z biegiem lat postanowiłam z tym walczyć i udało się! Moja nieśmiałość jest juz prawie zwalczania :) świetny post! anananas9.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja raczej jestem osobą, która potrafi śmiać się sama z siebie. :D

    Zapraszam na nowy post!
    Jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz i zaobserwujesz mój blog. :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  13. Też jestem nieśmiała, ale z siebie potrafię się śmiać non stop :D
    Świetne zdjęcia!
    Mój kanał na yt
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasem bywa z tym naprawdę ciężko

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja miewam mało takich sytuacji, bo raczej należę do osób otwartych i pewnych siebie. Ale nie ukrywam że wielu rzeczy nie robię tylko dlatego 'bo później będą gadać'. Ale chyba taka ludzka natura :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja np. nie rozumiem tych ludzi, którzy śmieją się z innych a z samych siebie nie potrafią... Trochę dystansu do siebie ;))

    U mnie nowy post, zapraszam!
    Obserwuję ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wafle ryżowe? Spróbuj ich z masłem orzechowym! To dopiero świetna przekąska.
    Ja jestem odważna, ale jednak czasami brakuje mi głównego składnika i całą mną zawłada wtedy strach. Koszmarne uczucie.
    Na początku musiało być dla Ciebie wielkim wyzwaniem rozmawianie w obcym języku. Sama widzisz, że z czasem można sobie poradzić.
    Zabawna animacja.
    http://screatlieve.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmm gdy czytałam pierwsze pytania z posta to.. Jest to totalne przeciwieństwo mnie! :D Jestem osobą dosyć "szaloną" i pozytywną, więc nie boję się robić niektórych rzeczy :D
    Buziaki :* NOWYPOSTNAZYCIEDLAPASJI

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny post, potrafię się śmiać z siebie :D
    Obserwujemy?
    http://carolineworld123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Super Zdjęcia :) Ja tez mam czasem z tym problem

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja smieje sie non stop, nawet sama do siebie.
    Super post,swietne zdjecia sliczna ty.
    Zapraszam do mnie http://lopusinska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń