Koniec z blogiem + rady dla innych blogerów



Prawdą jest, że już od dawna nie dodawałam systematycznie wpisów na mojego bloga. W dużym stopniu przyczyniła się do tego szkoła, a później nowe wyzwania, którym chciałam stawić czoło, a przede wszystkim dać im sto procent siebie. Zostałam współautorką świetnego przewodnika o Danii i miałam szansę współpracy ze wspaniałym podróżniczym wydawnictwem. Te cudowne nowe wyzwania poszerzyły trochę moje horyzonty, więc nic dziwnego, że pragnę iść tą ścieżką dalej. Zdecydowałam się więc zamknąć na stałe mojego bloga. 



Ale, żeby ten wpis nie był nudną paplaniną, postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma radami, których sama nauczyłam się przez te kilka lat. Więc co nauczyło mnie blogowanie? 


1. Wybór tematyki bloga


Pisanie kolejnych wpisów powoli otwierało mi oczy na nowe, ciekawe rzeczy. Wiele artykułów musiałam przeczytać, dużo się dowiedzieć, aby wszystkie posty były ciekawe i wnosiły coś nowego w życie czytelników. Wtedy jeszcze nie miałam określonej tematyki bloga. Pisałam o wszystkim co mnie ciekawiło, niestety czasem nie dopinając wpisów na ostatni guzik. To był duży błąd, gdyż teraz już wiem, że było to marnowanie ludzkiego czasu. Mojego i Waszego. 
Blog jest formą pamiętnika, ale w dzisiejszych czasach blogowanie przybrało trochę inną drogę. Bezsensowne wpisy obraca się w niesamowite historie, inspirujące i motywujące do działania czytelników. Blog dla wielu nadal ma formę dziennika, ale już z nierzadko ogromnym przekazem. Ważne, więc aby ustalić co interesuje nas najbardziej. Bo jeśli wszystkie posty pisane będą z pasją, to możemy być pewni, że damy czytelnikom jakościowo wyśmienity artykuł, który wniesie dużo do ich życia. 

2. Poprawna polszczyzna


Wiele, pierwszych postów na stałe zniknęło z mojego bloga, już wiele miesięcy temu. Cóż, powiem szczerze, że najprawdziwiej w świecie się ich wstydziłam. Może nie były błędne pod względem merytorycznym, ale na pewno pozostawiały wiele do życzenia, jeśli chodziło o poprawną konstrukcje zdań, czy tak zwanego "lekkiego pióra". Zaczęłam blogować już kilka dobrych lat temu, byłam wtedy młodsza, więc rzecz oczywista, że mój język rozwinął się od tego czasu, ale ogromny wpływ miało na to właśnie pisanie bloga. 

3. Marketing internetowy


Zaczynając swoją blogową przygodę nie miałam pojęcia o marketingu internetowym, a co dopiero SEO, czy tym podobnym zagadnieniom. Nie interesowało mnie to, ponieważ obracałam się między blogerami, którzy również niewiele na ten temat wiedzieli, a już tym bardziej nie wykorzystywali tego u siebie. Dopiero z czasem natknęłam się na poradniki i artykuły, które w jasny sposób opisywały pozycjonowanie stron internetowych i wszelkie prawa rządzące marketingiem internetowym. Warto się z tym zaznajomić!

4. Poznanie samego siebie


Zanim nie zaczęłam blogować nie miałam pojęcia, że kocham pisanie. Ok, ok, już od lat piszę książki, które chowam głęboko w czeluści moich szuflad, ale pisanie artykułów to coś zupełnie innego. Moje wpisy z początku były krótkie, nie zawsze potrafiłam słowem pisanym wyrazić to co myślałam. Brakowało mi niejednokrotnie synonimów, albo ciekawych określeń. Nie potrafiłam połączyć faktów z anegdotkami życiowymi. Właściwie przyznam się szczerze, że orłem z języka Polskiego nie byłam nigdy, a pokochałam swój własny język dopiero, kiedy wyjechałam za granicę i zaczęłam pisać bloga. Nie wiedziałam również, że poznawanie świata od kuchni wciągnie mnie do tego stopnia, że każdy dzień spędzę na planowaniu, w którym kolejnym kraju warto spróbować jeszcze zamieszkać.  


5. Blog może dać Ci pracę


Wszelkie współprace z chińskimi sklepami były niczym w porównaniu do tego z jakim wyzwaniem przyszło mi się zmierzyć koło marca tego roku. Miałam szansę współpracy ze świetnym podróżniczym wydawnictwem z którym napisaliśmy dwa wspaniałe przewodniki o Danii. Kilka miesięcy spędzonych nad nimi sprawiły właśnie, że po długim namyśle zdecydowałam zamknąć mój pierwszy blog. Ale, żeby blog przyniósł Ci pracę musisz dać z siebie 101% i każdego razu być coraz lepszym w tym co robisz. Nie patrz na innych, nie martw się tym, że Twój blog nie ma tak ładnego wyglądu, jak inne, czy nie ma tak przecudownych zdjęć. Wszystkie te rzeczy są drobnym problemem, który da się w prosty sposób rozwiązać, a najważniejsze jest wnętrze, czyli treść jaką dajesz innym. 




Po ciężkiej pracy i daniu z siebie wszystkiego przy pracy nad książkami, zauważyłam, że stać mnie na wiele więcej. Okazało się, że potrafię pisać lepiej i że moje teksty jakością bardzo odbiegają od tych, które zamieszczałam na swoim blogu. Zamknięcie bloga jest więc moją świadomą decyzją, ale jak napisała Sara Antczak w swojej książce "Wolny i De Klesz" - Destrukcja jest formą tworzenia. Tak, więc zapraszam Was na nowego podróżniczo - językowego bloga, którego prowadzę razem z Kamilem: 

 Wzdłuż Drogi 







7 komentarzy:

  1. Szkoda,że zamykasz tak dobrego bloga i kończysz tutaj pisać no cóż przestaje go już obserwować bo i tak tu nic nowego nie przeczytam i życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Gratuluję Ci napisania książki! :O swietne rady z których z chęcią skorzystam i oczywiście będę czytała Cię na nowym blogu! Już go obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre rady:)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że nadal rozwijasz się i nie rezygnujesz z blogowania, a przechodzisz do tworzenia nowego, jeszcze lepszego projektu. W takim razie życzę Ci powodzenia oraz dalszych sukcesów, bo one dają powera i napędzają do działania. =]

    OdpowiedzUsuń
  5. Super rady dla początkujących blogerów, gratuluje napisania książki!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze w tej całej "zabawie" blogowej jest to, żeby nie tylko pisać, ale i, a może przede wszystkim CZYTAĆ. Czytać innych, wdawać się w dyskusje. Czytać i poszerzać wiedzę. Przekazywać innym to czego człowiek się nauczył. Dużym plusem jest na pewno znalezienie odpowiedniego tematu na blog. W Twoim wypadku myślę, że świetne zdjęcia, miejscówki i mieszkanie w Danii przyczyniło się do tego, że zaproponowano Ci współpracę.

    OdpowiedzUsuń