Zacznij się ruszać


Sezon odkrytych brzuszków i odsłoniętych nóg już tuż, tuż, a nasza fałdka brzuszna nadal na swoim miejscu. Już mamy kwiecień, biorąc pod uwagę, że czerwiec w Polsce potrafi być na prawdę gorący, to pozostały nam TYLKO dwa miesiące na pozbycie się zgromadzonego przez zimę i święta Wielkanocne tłuszczyku. A większość z nas co robi? W sumie pewnie to co ja teraz, czyli siedzi na łóżku przy komputerze.
Wiem, że wiele z nas (kieruję to w większości do kobiet, bo wydaje mi się, że nas bardziej się to tyczy) nie ma ochoty, nie lubi ćwiczyć, albo nie ma chęci. To całkiem jak ja! Podziwiam tych co im się chcę!
W każdym razie te tak zwane "lenie treningowe", w tym ja, wmawiamy sobie, że przecież zaczniemy od poniedziałku. Jeszcze nie wiemy którego poniedziałku, ale choć już wiemy, że to będzie poniedziałek, a nie środa ;) I tak sobie wmawiamy i wmawiamy, a do tego narzekamy, że tu za dużo, to nie kształtne, tam czegoś brakuje. Przeglądamy te tysiące fitness stron, przykładowe treningi, albo i nawet diety i pomimo wszystko, ani grama mniej... szczerze powiem mało działający patent.
Jak już TEN poniedziałek nadchodzi, motywacja przyszła (od oglądania tych seksi, fitness girls) rozpoczynamy nasz plan treningowy. Kładziemy się na podłogę, mate treningową i jedziemy z brzuszkami... póki brzuch nie zaczyna boleć. A niby ból miał motywować!
Wszystko jest fajnie do czasu, aż na następny dzień, tuż po wstaniu z łóżka nie bolą nas wszystkie "zakwaszone" miejsca, pupa, uda, ramiona, a i nawet w plecach się zdarza.
I co sobie mówimy? Ahh jeden dzień odpoczynku i od środy zaczynamy. Ale w środę już nam się nie chcę.
Kto z Was przeżył podobny schemat? Bo ja jakieś... 20 razy. Później gdy moja motywacja opada, zaczynam wmawiać sobie, że w sumie mam gorsze wady, mocno się garbię, więc jeśli schudnę z fałdek brzusznych to nie będę miała na czym się oprzeć, gdy siedzę, czyli będę coraz bardziej garbata. Biorąc pod uwagę, że nie można mieć wszystkiego, to wole być gruba, niż garbata.

A wracając do tego, że post raczej miał być motywacją do ćwiczeń, a nie do tego by promować brzuszne fałdy, jako lek na garba to przejdę do drugiej części.

Nie mam na myśli godzinnych treningów na siłowni, albo w domu. Nie mam na myśli byśmy się męczyły, jeśli tego na prawdę nie lubimy. Ale ruszmy się trochę z domu. Choćby każdego dnia podbiegnijmy truchtem do szkoły/pracy. Szybszym krokiem dojdźmy na przystanek autobusowy. Jeśli mamy psa, wyjdźmy z nim na dłuższy spacer, albo na ogród by pobiegać z kotem. Przejdźmy się na spacer do lasu, na łąkę, do parku, a nawet na zakupy! Wszystko to już wiele daje na sam początek.
Wykorzystaj do treningu zwykłe codzienne czynności, jak mycie zębów. Zawsze, gdy je myjesz rób przysiady, albo skręty tułowia.
Gdy już leżysz w łóżku, zarezerwuj kilkanaście sekund na podnoszenie pośladków. Wystarczy w pozycji leżącej, trzymając nogi podkurczone, a stopy płasko na łóżku podnosić biodra do góry, ściskając pośladki. Jest to tylko chwila, ale po niej "parzenie" pośladków na pewno poczujesz. Możesz to nawet zrobić, będąc już przykryta kołdrą.
Każdego dnia zwiększaj sobie ilość wykonywanych ćwiczeń. Jeśli jednego dnia dałaś radę zrobić tylko 25 przysiadów, to już następnego zrobisz 30. A nuż zachęci Cię to do zagłębienia się w trudniejsze treningi i znajdziesz każdego dnia czas na zrobienie o wiele większej serii ćwiczeń.

Ćwiczycie regularnie? :)
A może jesteście takimi "leniuszkami treningowymi" ? :)


51 komentarzy:

  1. Wlasniee lato nadchodzi trzeba zacząć ćwiczyć, bardzo fajny post, lubię takie! :) w wolnych chwilach biegam + chodzę na fitness :)
    Pozdrawiam http://julietteez.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za bieganiem nie przepadam, za to uwielbiam basen o mogłaby być na nim każdego dnia :)
      Ciesze się że post przypadł Ci do gustu :)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  2. Lato tuz tuż trzeba ciało wyrobic na plaże :D dobrze, że nie mam dużo do roboty!

    Wróciłam, nowy post - zapraszam!
    Obserwuję ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post :) Ja też staram się ruszać dla zdrowia ;D
    Jeśli nie masz nic przeciwko wspólnemu obserwowaniu, to zapraszam, na pewno się odwdzięczę.
    Jedynie daj znać że zaczęłaś :))
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Zapraszam do obserwacji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny post *O* lato nadchodzi :D trzeba zacząć ćwiczyć :D
    https://ruudegirls.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo zaciekawił mnie Twój blog. Co powiesz na wzajemną obserwację ? Pozdrawiam jusinx.blogspot.com.
    Ps.
    Jeśli zaobserwujesz to powiadom mnie o tym pod najnowszym postem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy post :) Teraz gdy pogoda dopisuje warto się zmotywować i zacząć ćwiczyć :) ZAPRASZAMY http://agssymi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli cieplutko to tym bardziej! :D U mnie niestety nadal zimno

      Usuń
  7. Ja właśnie teraz na lato koszmarnie się rozleniwiłam. Normalnie trenowałam w zimę jesień praktycznie codziennie miałam treningi a teraz? Matko ja pójdę raz w tygodniu to będzie to cud. Dopadł mnie taki len, że masakra. Trener nie będzie zadowolony :(
    A przecież trzeba się pozbyć tego tłuszczyku po wielkanocy XX
    Buziaki :*
    Magymany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To warto się zebrać w sobie i pogonić tego lenia do roboty :D
      Powodzenia :* !

      Usuń
  8. Świetny post. Staram się ćwiczyć regularnie, ale problem jest, że jak przestanę na kilka dni to potem ciężko mi zmusić do ponownego rozpoczęcia ćwiczeń i przestaję je robić na miesiąc, dwa, a nawet dłużej, dlatego choćby nie wiem co się działo muszę codziennie wykonywać ćwiczenia. Regularność to podstawa. Nie trzeba ćwiczyć niewiadomo jakich ćwiczeń. Może być taniec, spacer, aerobik, ćwiczenia na dywanie. Jest wiele możliwości. No i ważna jest też dieta, nie tylko dla figury ale także dla zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam problem, gdy tylko zrezygnuję dzień, dwa to nie chcę mi się zacząć ponownie :)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawe rady, jak mam być szczera, nie wpadłabym na to, żeby myjąc zęby robić przysiady. Kreatywny post, fajne wplątanie ruchu do codziennych czynności. Pozdrawiam! :)
    littlefarner.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem mega leniem! Ale może zaczne robić przysiady :)
    www.najkablog99.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę ci. Gdybym ja coś takiego zrobiła pewnie bym się połamała. Ja starałam nie obrzerać się w te święta :) nie lubię zbytnio ćwiczyć więc jakaś dieta musi być :)
    http://pktoja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam za ćwiczeniami, jednak diety utrzymać NIE potrafię, więc jak to się mówi, coś za coś :)

      Usuń
  12. Ja jestem takim leniuchem, ale zaczynam ćwiczyć. :) Mam już plan, co parę dni go realizuje. :D
    http://n-c-l-n-j-m-o-kira.piszecomysle.pl/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy post, ja lubię ćwiczyć chociaż czasami mam lenia haha
    Zapraszam na mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. No świetna dawka motywacji, powodzenia osobom co chcą ćwiczyć, haha :)
    Pozdrawiam!

    ROZDANIE NA BLOGU! - Klik! =)

    OdpowiedzUsuń
  15. kurcze laska ale jestes wysportowana
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. O tak sezon na odkryte brzuszki i nogi już tuż tuż. Ja dbam o swoją sylwetkę cały rok dlatego nie mam problemu ze zbliżającym się sezonem a wręcz się cieszę.
    Pozdrawiam i obserwuję! :)

    http://czaswobiektywie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara z Ciebie i podziwiam Ciebie za to! :) Ja sobie ciągle obiecuję, że dbać będę cały rok, no ale cóż w Polsce babcia obsypuje czekoladkami :D

      Usuń
  17. Od niedawna troszkę ćwiczę i już sama ze sobą czuję się lepiej :)
    http://piszeczytamgotuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. kocham gimnastykę ale niestety jestem wielkim leniem i niezbyt lubię wysiłek fizyczny :D
    świetne zdjęcia

    http://to-find-yourself.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ja, gdybym ćwiczyła i nie przestawała z lenistwa, to te zdjęcia wyglądałyby lepiej :p :D

      Usuń
  19. Świetny post! Motywacyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale mi się spodobał Twój taki tok myślenia, że jak leżysz to ćwicz! Myjesz zęby-ćwicz! Naprawdę bardzo oryginalne :D Ja jestem takim leniuszkiem treningowym, ale próbuje codziennie, jeszcze tylko czekam na skakanke :D Buziaki xx
    zyciedlapasji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Dokładnie.. Za chwileczkę już wakacje. Ja już zaczęłam biegać itd. :D
    Ale ty piękne robisz figury *.*

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaliczam się zdecydowanie do "leniuszków treningowych", ale nie narzekam ;) Na pewno skorzystam z którejś z powyższych zasad.
    http://ksiazkopinie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. super post i ciekawe połączenia ćwiczeń z codziennymi obowiązkami! :)
    zapraszam do siebie - xkarr.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. super pomysłowy post!
    ja muszę zabrać się za moją kondycję
    http://carolineworld123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. oj ja jestem leniuszkiem :P
    nie umiem się zebrać do ćwiczeń niestety :(
    bardzo fajne zdjęcia, pozdrawiam :)

    http://barbaretbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Sezon treningowy zaczynam w lato, kiedy mam na to czas, choć zdarzało się i wakacje-u mnie były to zdecydowanie biegi-ale przetrenowałam sobie nogę i dałam z tym spokój. Biegałam dla zdrowia, lepszego oddechu, dla serducha, bo chciałabym przytyć i każda fałdka to dla mnie cud.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeej, chciałabym, aby każda fałdka była dla mnie cudem :o

      Usuń
  27. Ale jesteś rozciagnięta ;)
    super zdjecia <3
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Aktualnie nie trenuje, zrobiłam sobie przerwę, ale normalnie (jeszcze dwa tygodnie temu ;) ) chodziłam na treningi, ponieważ jestem tyczkarką. Jestem pod wrażeniem twojego rozciągnięcia widać, że ćwiczysz.
    Pozdrawiam <3
    Zapraszam do mnie magymany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

  29. Super post i bardzo ladne zdjecia! ;)
    z mila checia bede czesciej odwiedzala twojego bloga ;)
    Zapraszam do mnie :*
    http://landofdreeams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja ćwiczyłam, ale nudne stało się dla mnie wykonywanie tych samych ćwiczeń, więc teraz korzystam z pięknej pogody i codziennie planuję wychodzić na dłuższy spacer szybkim krokiem. Jest miło i przyjemnie!
    written-by-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze ważne, że choć coś, nawet zwykły spacer jest dobry :)

      Usuń
  31. Świetny post, bardzo mnie zmotywował do działania. Rewelacyjne zdjęcia :)
    Trzeba wstać, zrobić coś dla siebie i swojego zdrowia, a nie tylko rozpłaszczyć pupę przed tv!! :D
    https://aleksisaliss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Najpierw myślałam,że ten kolczyk to tatuaż XD. Ładne włosy i ciekawe rady. Moje nastawienie jest jak ,,kładziemy się'' i koniec XD. Nie no, chętnie pójdę na rolki :).
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha nie, nie mam tatuażu :D Czyli tak jak ja najczęściej, dlatego nie podałam ćwiczeń, które możemy wykonywać przy albo na łóżku, w moim przypadku one zaczynają się tylko położeniem na łóżku, zaś kończą przykryciem kocem :3

      Usuń
  33. Bardzo motywujący post! ja już od miesiąca ćwiczę, a niedługo zaczynam rowerek, rolki i basen. Zawsze byłam aktywna im więcej ćwiczę tym lepiej się czuję :) świetny inspirujący wpis!
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    w wolnej chwili zapraszam do siebie:
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. ja niestety ostatnio przestałam ćwiczyć ;-)

    a u mnie post o zdrowych nawykach żywieniowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zazdroszczę Ci że jesteś taka rozciągnięta ;D
    Obserwujemy?
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja staram się ćwiczyć regularnie, aczkolwiek ostatnio mam mały zastój w tym, co niezwykle mnie dołuje. Uważam jednak, że warto ćwiczyć i to nie tylko po to, by mieć formę na lato, ale by się lepiej czuć i być zdrowszym. ;) Zazdroszczę tego, że jesteś tak rozciągnięta ! *.*

    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  37. Niestety nie ćwiczę w domu, ale jestem bardzo aktywna na wf :) Fajne zdjęcia :)
    http://malwinabeczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już wf nie mam(gdy miałam to załatwiałam zwolnienie :p ) więc teraz muszę ćwiczyć sama i motywować się samemu. Jak teraz na to patrzę to rzeczywiście ten wf to była fajna sprawa...

      Usuń
  38. Zazdroszcze ci !
    Tez chciałabym ćwiczyc kazdego dnia ale to takie trudne.. nie potrafie !

    OdpowiedzUsuń