Pieskie życie.

Jak tam u Was? Ciepło? Zimno? Wieje? Pada? Dzięki całodziennym dzisiejszym słońcu, u mnie wyjątkowo cieplutko, oczywiście tylko wtedy, gdy siedzi się na ogrodzonym podwórku przy domu. Za wysoki płotem, zaś wieje silny wiatr, który robi ten dzień mało przyjemnym. Jednak w Danii to normalne - tu ciągle wieje... po prostu trzeba się do tego przyzwyczaić.
Do teraz tego nie uczyniłam, dla mnie cały czas jest zimno, kiedy tylko wychodzę z domu to trzęsę się, jakby temperatura zewnętrzna była na minusie.
W każdym razie dzisiejsza pogoda najbardziej podobała się naszemu nowemu domownikowi. A właściwie domowniczce - Beti. Co 15 minut mruczała i skomlała pod drzwiami, by móc wyjść na dwór. Zaś, gdy już wyszła, to leżała na podwórku i tylko zadowalała się ciepłymi promieniami słońca. Na wołanie, ani jej się głowy nie chciało ruszyć, jej czarne futro z pewnością zwiększało odczucie gorąca, ale zimny wiaterek musiał na prawdę sprawiać jej przyjemność, ponieważ bardzo długo leżała relaksując się.




Ile nasza nowa domowniczka liczy sobie miesięcy? Dopiero pięć, a jej waga dobiegła prawie do 30 kilogramów!
W tym wieku każdy pies osiąga 50% wagi swojej przyszłej dorosłej wersji. (cholercia :o)
Jak pisze Wikipedia, Berneńskie Psy Pasterskie mogą ważyć do 60 kilogramów. Psy tej rasy pochodzą ze Szwajcarii. Ich osobowość zazwyczaj jest łagodna, opiekuńcza, ostrożna i cierpliwa. Z czym w tym momencie się nie zgodzę, ponieważ nasza ma istny syndrom ADHD i nie sądzę, że jest to spowodowane za małą aktywnością ruchową, ponieważ jak już mówiłam, kiedy tylko chcę wyjść to wychodzi. Pieski te nadają się do pracy ratowniczej, tropiącej ,oraz jako terapeuci i towarzysze u osób chorych i niepełnosprawnych. Mogłabym dodać, że należą również do psów wiernych.
Niedawno była sytuacja, akurat domownicy wychodzili z domu, przechodząc przez podwórko, na którym ona biegała. Pożegnali się z nią, poklepując po głowie, no i furtka się zamknęła. Wyjrzałam przez okno w momencie, gdy Beti usiadła w miejscu ze wzrokiem zapatrzonym w bramę. Drzwi od naszego mieszkania zawsze są uchylone, kiedy pies lub kot jest na dworze, by mogły swobodnie wejść z powrotem. Tak, więc minęło 10 minut, a Beti jak nie ma tak nie ma. Ponownie wyjrzałam przez okno i widzę ją siedzącą w tej samej pozycji i w tym samym miejscu, nadal wpatrzoną w furtkę. W końcu zeszłam na dół i zawołałam ją do środka, na co oczywiście zareagowała szczęściem, jak gdyby wtedy myślała sobie w swojej psiej głowie: "Jednak nie wszyscy mnie zostawili."
Z własnego życia mogę powiedzieć, że parę lat temu tę samą rasę posiadałam, jednak z wynikłych okoliczności musiałam oddać ją w lepsze ręce - gwarantuję, że były lepsze, a ta rodzina ma ją szczęśliwą do dzisiaj.

Kilka zalet Berneńskiego Psa Pasterskiego:
Jedna z rzeczy, które najbardziej mi się w nich podobają to ich umaszczenie, choć nie powinno oceniać się książki po okładce.
Są przyjacielskie i na prawdę bardzo cierpliwe.
Dzięki miłemu futerku są świetnymi kanapowcami, jako pluszaki do łóżka.
Mądre i łatwe do ułożenia.
Nie są agresywne, choć bronią swojej posesji - szczekając.
Kilka wad:   By nauczyć ich sztuczek trzeba                                                nad nimi posiedzieć.
                                           Futerko jest zaletą, ale i wadą - dużo kłaków w domu.
                                          Jako szczeniaki uwielbiają kraść. (czytaj historia #2 na dole)
                                          Ślinią się.


Druga historia związana jest z psem, którego jak wspominałam musiałam oddać. Nazywała się Abi i była straszną kradziejką. Kiedy wychodziło się z nią na spacer, to cokolwiek leżało na ziemi ona już do tego lgnęła. Nie raz zdarzyło się nie zauważyć, kiedy coś leżało na chodniku i trzeba było wyciągać jej to z pyska. Zdarzały się to papierki, parę razy ciągnęła taśmy odgradzające, które wiły się na wietrze, ale również kanapki obficie obłożone majonezem. Jednak jednego razu przebiła samą siebie. Zawiozłam ją do mojej babci, by u niej pobyła. Moja babcia zostawiła mięso w foli w zlewie, by mogło się odmrozić i wyszła do sklepu. Kiedy przyszła mięsa nie było, jej pamięć ją zawiodła i po prostu myślała, że owego mięsa jeszcze nie wyciągnęła z zamrażalki. W tej sytuacji na obiad zrobiła inny rodzaj mięsa, ale nadal główkowała co mogło się stać, że nie było go w zamrażalce. Nie przypominała sobie, że je zostawiła w zlewie. Sprawa wyszła na światło dzienne i to dosłownie po dwóch dniach, kiedy pies zwrócił praktycznie nienaruszone mięso wraz z folią.







Na koniec postu dodam, że aktualnie w Polsce został mój piesek, wraz z moimi dziadkami i nie jest on rasowy, a jest po prostu małym mieszańcem, z nim również wiąże się dość ciekawa historia, którą może kiedyś opowiem. :) Dzisiaj się z Wami już żegnam, dziękuje za wszystkie wspaniałe komentarze, mam nadzieje, że kiedyś dam radę choć w połowie dorównać innym cudownym blogom, do zobaczenia jutro :) 

11 komentarzy:

  1. ale słodki psiak! :D

    Pozdrawiamy cieplutko!
    Twins Life(klik)♡

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekny piesek :) U mnie w ostatnim poście gościła Bianeczka- West :) Cóż niestety nie grzeszy ona cierpliwością tak jak w przypadku Twojego pieszczocha, a sztuczki tez przyswaja ciężko ale i tak ja kocham ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeju jaki uroczy ten psiak *_*
    u mnie pogoda licha, zimno, wieje i pada ;c
    zaobserwowałam kochana, miło by mi było gdybyś się odwdzięczyła :*
    donutworrybehappy.blogspot.com - zapraszam do mnie, najnowszy post o snapchacie ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale słodziak , uwielbiam te większe psy ! U mnie wieje ,pada itp. Dość takiej wiosny ;/


    http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. o jejku, jaki przesłodki piesek *.*
    http://koniandvivi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki świetny piesek ! :D

    clemeent.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejuuu, jaka słodzina! *.* Takie szczeniaki to jak małe dzieci :)
    Poki co mam 2 koty, ale w przyszłosci koniecznie musi byc Golden Retriver :)
    Pozdrawiam i zapraszam :)

    ----Poznaj mój świat fotografii----

    OdpowiedzUsuń
  8. ranyy piesek jest przesliczny! ;)
    poklikasz w nowym poscie? będę bardzo wdzięczna!

    OdpowiedzUsuń
  9. jest przepiękny i na pewno bardzo do Ciebie przywiązany :)

    Zapraszam do komentowania i obserwowania, odwdzięczam się zawsze tym samym!
    http://eye-shadoow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń